Zatańcz ze mną o północy …
Przy blasku świec .
Przy dźwiękach magicznych nut .
Poprowadź me rozgrzane ciało w swych ramionach …
Ukołysz …
Naucz zakazanej rozkoszy !!
Obudź we mnie niegrzeczną kocicę …
Bo jest Ona we mnie od dawna, jest tu ciągle .
Naszkicuj mi nasze wspólne tango …
Krok po kroku !!
I nie traktuj mnie jak zwykłą kobietę !!
Lecz jak delikatny, kruchy kwiat .
Chcesz poznać moje ciało, moje wnętrze …
Lecz nie tak szybko !!
Bo karty źle się rozłożą …
Zacznij od nowa, powoli, bardziej cierpliwie .
Niech dłonie Ci drżą, a oczy błyszczą namiętnością …
Niech serce kołacze !!
Niech serce serca szuka !!
Nie wypowiedziałeś ani jednego słowa …
Lecz odgadywałeś co czuje …
Delikatnymi ruchami dotykałeś moje usta, policzki, szyi …
Uniosłeś mój podbródek i przybliżyłeś swe usta do mych warg .
Przywierając całym swym twardym, muskularnym ciałem .
A w powietrzu czuć było jedynie nasze fale emocji …
Nasz pocałunek trwał chyba wieczność !!
Był głęboki, a zarazem badawczy …
Czułam zawrót głowy spowodowany uniesieniem .
Są potrzeby duszy …
Są potrzeby ciała, które wykraczają poza ludzki umysł …
Pragnę Cię – wyszeptałeś ochrypłym głosem .
Pozwoliłam byś błądził dłońmi po mym ciele, pozbawiając ubrania.
Omdlewam gdy dotykasz moich piersi, brzucha i wnętrza ud …
Rozkosz i namiętność coraz łapczywiej zbiera żniwa …
Niecierpliwie zerwałeś z siebie ubranie .
Zaprosiłeś mnie bym mogła Cię pieścić …
Odnaleźć w Tobie magie rozkoszy …
Chciałeś udowodnić, że jesteś wart mojej przebudzonej namiętności …
Piersi przebudziły się pod wpływem twoich warg …
Ciało wygięło się w łuk …
Weź mnie – westchnęłam
Lecz Ty nadal trzymasz mnie na uwięzi wzroku …
Twoje dłonie ześlizgnęły się na moje łono …
- Krzyknęłam
Lecz ty nadal nie przestajesz podsycać mojej namiętności …
Doprowadzasz do punktu z którego nie ma powrotu …
Weszłeś we mnie łącząc w ten sposób dwa ciała w jedność .
Zagarnąłeś ustami moje wargi, całując namiętnie i głęboko !!
Poruszałeś się we mnie powoli, skłaniając bym przyjęła twój rytm …
Popychałeś mnie ku ponownej rozkoszy …
Wbijałam palce w plecy kochanka, czując grę mięśni pod skórą .
Odnalazłam dłońmi twardość pośladków i ujęłam je mocno, przyciskając go ku sobie …
Ta wszechogarniająca radość …
Cień niedowierzania w oczach …
Samotna łza na gładkim policzku …
Spowodowały, że eksplodowałeś wewnątrz mnie …
Wykrzykując moje imię !!
Przy blasku świec .
Przy dźwiękach magicznych nut .
Poprowadź me rozgrzane ciało w swych ramionach …
Ukołysz …
Naucz zakazanej rozkoszy !!
Obudź we mnie niegrzeczną kocicę …
Bo jest Ona we mnie od dawna, jest tu ciągle .
Naszkicuj mi nasze wspólne tango …
Krok po kroku !!
I nie traktuj mnie jak zwykłą kobietę !!
Lecz jak delikatny, kruchy kwiat .
Chcesz poznać moje ciało, moje wnętrze …
Lecz nie tak szybko !!
Bo karty źle się rozłożą …
Zacznij od nowa, powoli, bardziej cierpliwie .
Niech dłonie Ci drżą, a oczy błyszczą namiętnością …
Niech serce kołacze !!
Niech serce serca szuka !!
Nie wypowiedziałeś ani jednego słowa …
Lecz odgadywałeś co czuje …
Delikatnymi ruchami dotykałeś moje usta, policzki, szyi …
Uniosłeś mój podbródek i przybliżyłeś swe usta do mych warg .
Przywierając całym swym twardym, muskularnym ciałem .
A w powietrzu czuć było jedynie nasze fale emocji …
Nasz pocałunek trwał chyba wieczność !!
Był głęboki, a zarazem badawczy …
Czułam zawrót głowy spowodowany uniesieniem .
Są potrzeby duszy …
Są potrzeby ciała, które wykraczają poza ludzki umysł …
Pragnę Cię – wyszeptałeś ochrypłym głosem .
Pozwoliłam byś błądził dłońmi po mym ciele, pozbawiając ubrania.
Omdlewam gdy dotykasz moich piersi, brzucha i wnętrza ud …
Rozkosz i namiętność coraz łapczywiej zbiera żniwa …
Niecierpliwie zerwałeś z siebie ubranie .
Zaprosiłeś mnie bym mogła Cię pieścić …
Odnaleźć w Tobie magie rozkoszy …
Chciałeś udowodnić, że jesteś wart mojej przebudzonej namiętności …
Piersi przebudziły się pod wpływem twoich warg …
Ciało wygięło się w łuk …
Weź mnie – westchnęłam
Lecz Ty nadal trzymasz mnie na uwięzi wzroku …
Twoje dłonie ześlizgnęły się na moje łono …
- Krzyknęłam
Lecz ty nadal nie przestajesz podsycać mojej namiętności …
Doprowadzasz do punktu z którego nie ma powrotu …
Weszłeś we mnie łącząc w ten sposób dwa ciała w jedność .
Zagarnąłeś ustami moje wargi, całując namiętnie i głęboko !!
Poruszałeś się we mnie powoli, skłaniając bym przyjęła twój rytm …
Popychałeś mnie ku ponownej rozkoszy …
Wbijałam palce w plecy kochanka, czując grę mięśni pod skórą .
Odnalazłam dłońmi twardość pośladków i ujęłam je mocno, przyciskając go ku sobie …
Ta wszechogarniająca radość …
Cień niedowierzania w oczach …
Samotna łza na gładkim policzku …
Spowodowały, że eksplodowałeś wewnątrz mnie …
Wykrzykując moje imię !!