poniedziałek, 14 stycznia 2008

"Ludzkie wspomnienia zamknięte na starym strychu"

Podążam schodami na stary strych !!
Spinam się niczym alpinista …
By zdobyć własny wierzchołek góry lodowej !!
Wiem ,że dla wielu to nieznaczący szczyt .
Jednak dla mnie jest to Mont Everest !!
Otwieram oczy …
Lecz lękam się przeszłości …
Lękam się samego siebie …
Tchórze !!
Widząc w sobie bezsilność.
Upadam …
I ciężko mi powstać.
Zwijam się w tedy niczym embrion .
Przywołując ciepło jakie czułem gdy byłem bezpieczny !!
Lecz gdy uda mi się powstać ?!
A proces ten będzie powolny niczym ewolucja !!
Nauczę się patrzeć i słuchać …
Niczym obserwator stanę pośród tłumu !!
Otworze moje zapiski i nadal będę tworzył.
Bo nie zlęknę się dnia ani nocy !!
Jednak czy sił mi starczy ??
By zrozumieć przeszłość ??
By wygrać z czasem ??
By wygrać z śmiercią ??
Strych !!
Puste zwyczajne miejsce …
Jednak magiczne …
Przeszłość i teraźniejszość staczają tu krwawy bój !!
Niegdyś zamknięty dziś dla wielu otwarty …
Ukazuje dni szczęścia i rozpaczy.
Ja zaś stoję na środku !!
Wczytuje się w stare listy …
Przypominam sobie teraz !!
Czym była ta szalona miłość …
Czym była wojna …
Czym była także wtedy śmierć …
Dziś wszystko jest o wiele prostsze !!
Kiedyś byłem młody i głupi …
Teraz jestem stary i nadal głupi …
Spoglądam na swe dłonie i widzę na nich biały kurz !!
Ręce nie są już młode !!
W oczach widać już ból !!
Stary oficerski mundur …
Brak w nim paru guzików …
Gwiazda odwagi przypięta .
Lecz nie słusznie mi przyznana !!
Bo ze mnie nie żaden bohater !!
Jedynie wojny ofiara !!
Teraz spoglądam na życie z upływu lat …
Ucząc się na nowo patrzeć na świat …
Nie z pogardą lecz z litością .
Bo zwykły człowiek sam swojej historii nie zmieni !!
Lecz ją tylko może ubarwić …

środa, 9 stycznia 2008

"Zanim Zasnę"

Czym jest miłość …
Której tak bardzo się pragnie??
Czym jest los …
Który odbiera radość !!
Pozostawiając jedynie pustkę na szklanej duszy .
Czemu człowiek czuje się samotny …
Pośród tłumów, które go otaczają z każdych stron .
I czemu łzy płyną …
A na szyi zaciska się boleśnie niewidzialny sznur.
Mówi się ,że każde cierpienie kiedyś się kończy, odchodzi .
Lecz zdradź mi Boże kiedy …
Kiedy odnajdę ukojenie !!
Bo czas nie leczy mych ran …
Lecz stoi w miejscu niczym zabłąkany ślepy głupiec !!
I nie widzisz jak on śmieje mi się w twarz …
Powiedz …
Czy grzechem jest pragnąć prawdziwego ,szczerego i bezgranicznego uczucia ??
Czy grzechem jest kochać i być kochanym ??
Jak długo piasek na szali ma się przesypywać ??
Byśmy wiedzieli ,że szala jest już pełna …
By na nowo rozpocząć to co z góry jest przesądzone .
Tyle we mnie skrajnych uczuć …
Trzymanych w zardzewiałej puszcze …
Nie ma we mnie już siły ...
Siły by walczyć !!
Ktoś kiedyś powiedział ,że jestem silną i odważną kobietą .
Lecz to nie prawda …
Nauczyłam się kryć pod porcelanową maską ironii.
Ale gdy zbliża się noc …
Maska niczym kurtyna opada na Ziemię !!
Odkrywając wszystkie tajemnice .
A ja pragnę wtedy jedynie uciec …
Uciec w świat marzeń !!