niedziela, 30 września 2007

„Uczeń i Mistrz ”

Unieść się do chmur …
Oszukać swe przeznaczenie !!
Wydostać się, z martwego ciała …
Nie wbijając w nie zatruty sztylet !!

Unieść się do gwiazd …
I skraść śpiącemu aniołowi skrzydła !!
Pozbawić go nieśmiertelności …
Zostawić by skonał !!

Spaść do oceanu …
I odnaleźć w nim starożytnego smoka .
Bo tyś mym nauczycielem !!
Tyś i mym kochankiem !!
Tyś i mą zmorą !!
A w nocy odwieczną podporą !!

Ja zaś jestem twą wojowniczką …
Czasami pustelniczką …
Lecz pukam do twej groty .
Gdy szaleją grzmoty !!

Lecz przyjdzie kiedyś czas !!
Że słońce na zawsze zgaśnie …

I przyjdzie kiedyś taki czas !!
Że świat zaleje krew …

I przyjdzie kiedyś taki czas !!
Że uczeń przerośnie mistrza …

I przyjdzie kiedyś taki czas !!
Że oboje znikną …
A na ich grobie wyrośnie solidny i trwały dąb …

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

jaka siła bije z tego wiersza.
i jak bardzo jest zgodny z moim smutkiem i żalem.

www.sad-green-eyes.eblog.pl

Anonimowy pisze...

...Rzuciło mi się w oczy - słowa o Aniele...Pozbawiając Anioła skrzydeł,uśmiercając go, tym samym pozbawiamy kogoś Stróża...hm.. tak mi się pomyślało...paapa

Anonimowy pisze...

jak zawsze mocno, jak zawsze trafiająco...jak zawsze dla mnie i do mnie, dziękuje ;* . p.s.łóżeczko przygotowane ;)

Anonimowy pisze...

Trzeba się w gruncie rzeczy cieszyć a nie smucić, każda minuta smutku odbiera 60 sekund radości :-) A chyba wszyscy wolimy być uradowani :)

Anonimowy pisze...

o co wam chodzi
ja cale życie jestem smutna i wogule
ona ma racje i tyle