Proszę nauczcie mnie walczyć.Lecz nie odbierajcie mi nadziei !!
Bo kim zaś ja jestem ??
Rycerzem poległym na polu bitwy ??
Mężczyzną zhańbionym ??
Katem nad katami ??
Czy zaś tchórzem ??
Lecz jedno wiem i widzę .
Ma zbroja już nie świeci jak dawniej .
Pokrył ją popiół czarnego pyłu.
A po mych rękach płynie krew .
O pani !!
Ukochana !!
Najdroższa kochanko !!
Odwracasz wzrok ??
Gdy padam u twych stóp ??
Więc pytam cię kim zaś i ty jesteś ??
Jeśli masz prawo mnie oceniać !!
Czyżby to nie ty jesteś katem mej miłości ??
Zmorą ,która kusi i wysysa ze mnie krew .
Czyżby to nie ty pisała do mnie listy ??
Nadając memu życiu sens .
A wiec jestem i stoję u twej bramy .
Wpuść mnie najdroższa do swego łona .
Nie daj mi czekać bo inaczej skonam !!
Jak zaś mam cię przekonać ??
Gdybym był Norwidem napisał bym ci wiersz .
Gdybym zaś był Ptolemeuszem imię twe było by wśród gwiazd .
Ja zaś zwykły człowiek.
Ty zaś Bogini !!
Ach czemu płaczesz niewiasto ??
Czyżbym cię czymś uraził ??
Twe łzy tak słodkie niczym nektar .
Usta owoc zakazany .
Ach cóż ja bym oddał za ten jeden pocałunek .
Niczym magiczny trunek .
Zaś czemuś ty swoje serce innemu oddała .
Moje jak zabawkę potraktowałaś.
I znów odwracasz wzrok ??
Czym zaś ja sobie na to zasłużył …
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz