środa, 18 lipca 2007

„Ulotność”



Wiatr …
Kołysze me rozwiane włosy .
Woda …
Otula me ciało .
Piasek …
Wciąga mą dusze w nieznane.
Cisza …
Jej nigdy nie ma i nie było.
Stoję na moście przeznaczenia …
I nie wiem ,którą drogą podążyć !!
Czy wyrzec się mam wspomnień ??
Czy wyrzec się mam marzeń ??
By odnaleźć siebie ??
Dzień i noc jest jak zjawa .
Jak opium płynące we krwi …
Krzyk szaleje w mej głowie.
Nie słyszy go już nikt …
Stoję na krańcu świata .
W dłoniach trzymam biały bez …
I to nie jest już sen !!
Lecz czemu świat zamknął przede mną drzwi ??
Odgradzając się chińskim murem .
Czuje się jak więzień Republiki Kubańskiej …
Rządzony i sądzony przez dyktatora .
Za spontaniczną improwizacje,
Za zabawę ,taniec i śpiew na ulicach .
Tyle we mnie emocji i coraz więcej żalu .
Bo smutek i tęsknota odbiera mi życiową energie …

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

...Doprawdy nie wiem jak skomentować.. i siedzę i myślę..i siedzę... Życie to trudne wyzwanie, nie można pozwolić, by to, co złe, wygrało i zabrało do końca tą energie życiową...

Anonimowy pisze...

hejka, dzieki za nowy adres....masz bloga po norwesku...mieszkasz w tym zimnym, a ostatnio cholernie deszczowym kraju???? pozdrawiam!!!!!!!! Devachan

Anonimowy pisze...

ehhhh...nom niestety... tęsknota i smutek odbierają nam życiową energię...

wiersz jak zwykle śliczny...pozdrawiam:*

Anonimowy pisze...

hmmm... no nie wiem, ale chyba powinnam byc na tyle mila i jak juz robie remont to i Tobie nowe łóżeczko wstawić ? jaki chcesz kolor?

Anonimowy pisze...

chyba pomyliłam adres:)...ale zostawie słowko...ładnie napisane...hmmm...ja tez pisze...niektore nawet sa podobne style do Twoich...tyle ze moje...sa tylko zapisane w zeszytach i w kompie na pulpicie...pozdrawiam...